poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Smak Eufori / Fairytale

Hej ;)

Coś czuję ,że wakacje w tym roku będą częściowo nawiedzane przez ten okropny deszcz -.- w taką pogode aż nie chce sie nic robić .Jak na razie wszystko kręci sie w okół domu .Zabrałam sie nawet za naukę gotowania [Efekt wyszedł taki ,że domownicy dostali rozwolnienia] dalej nie wiem co robie źle ,ale będę próbować aż sie uda ;).[Oby kuchnia tylko przeżyła].Coś mi sie wczoraj przypomniało i tak jakoś zaczełam słuchać piosenek z Eurowizji [Ale roku 2009 takie jak ,,Alexander Rybak -Fairytale , Arash -Always itp].Straciłam poczucie czasu przez to siedzenie w domu ....nie dawno był piątek a tu już poniedziałek .Trzeba sie ogarnąć i wyjść w ten deszcz pochodzić bez celu .
Wczoraj obejrzałam film ,,PS: Kocham Cie";D Jest po prostu świetny [ zwykle nie przepadam za tego typu filmami ale ten mnie oczarował i polecam ;D] Opowiada o małżeństwie Amerykanki i Irlandczyka .On umiera i po swojej śmierci zostawia żonie list po liście [Każdy dochodzi do niej osobno].I tak dalej i tak dalej mogłabym o nim opowiadać ale wyszło by to pewnie jak bardzo bardzo długa recenzja .


[Rysunki i w ogóle notkę miałam dodać wczoraj ,ale jest dzisiaj ...z racji tego ,że napisałam i kiedy miałam publikować komputer mi padł .Na pisanie wszystkiego jeszcze raz byłam za zmęczona a oczy mi już z orbity wypadały .]

[Postanowiłam też trochę tu popróbować z programem ,,Picnik" ;);) ]


Dr House: Dopóki ludzie nie mają zębów, nie irytują mnie
.

Dr House Potrzebuję adwokata.
Vogler– Kogo zabiłeś?
Dr House– Jeszcze nikogo. Wszystko przede mną.


House: Zapiszę pani antybiotyki. i przez jakiś czas nie powinna pani uprawiać seksu.
Pacjentka: - Jak długo?
House: - Dla dobra ewolucji, zalecałbym już nigdy



To tyle na dziś Pa ;*.




piątek, 30 lipca 2010

Creep

Hej ;)

Trochę długo nie pisałam ,a to wszystko przez tą pogodę cześciowo .[internet sie ścinał niemiłosiernie]Chyba za wcześnie pochwaliłam ,że u mnie już słonecznie .heh ^^Ostatnio oglądałam horror ,,Paranormal Activity" w nocy ...i szczerze później w ogóle nie spałam .Niby nic ciekawego w nim nie jest ,ale sam szczegół ,że wydarzyło sie to naprawdę to już przyprawia o mdłości .A końcówka powala na kolana każdą poprzednią scenę ,takie dreszcze mnie przeszły ,że szkoda gadać .Z nudów i takich okropnych zachmurzeń ,w domu szperałam w piosenkach zespołu Muse [w nadziei ,że znajdę coś ciekawego do słuchania] i znalazłam .[Muse-Map of problematique oraz Muse-Creep]Doszłam do wniosku ,że chyba zrobię liste co chce zrobić w przyszłości .Mam tyle planów ,że chyba mi życia zabraknie na nie ,tyle miejsc do zwiedzenia [sama sie dziwę co mnie napadło ] Ale podobno trzeba dążyć do swoich celów nawet jeśli wydają się nie do zrealizowania.

Podziele się z wami co w ostatnim czasie narysowałam .:)

,,Dr.House: Godzina 17:00. Dr House wychodzi.
Dr.Cuddy: Jest 16:45.
Dr.House: Zaokrągliłem."

,,Dr House: I byłoby nieźle, gdyby emocje były odpowiedzialne za racjonalne zachowanie.
Wtedy nie nazywałyby się emocjami, prawda ?"

,,Dr Cameron: Mężczyźni powinni dorosnąć.
Dr House: Taa, a psy powinny przestać się lizać. To się nie stanie."

To tyle.Miłego dnia ;);*






wtorek, 27 lipca 2010

Widzę świat jak w lustrze.

Hej.

W końcu się rozpogodziło nie pada ,świeci słoneczko .Nie jest ani gorąco ani za zimno w sam raz ;).
Nie wiem co mnie nawiedziło całą noc słuchałam mp3 85 utworów w kółko już połowę znam ich na pamięć.Ładny księżyc miałam za oknem okrąglutki i żółty trochę jak w tej reklamie sera ^^.Doszłam do wniosku ,że nie warto zawracać sobie głowy tym co było ....bo skoro to nie wróci trzeba iść na przód a nie cofać się we wspomnieniach .Nie można przeżywać życia wytaczając granice .Bycie dzieckiem było o wiele łatwiejsze [zero problemów]Dorastanie to okropna odpowiedzialność .Z jednej strony może popełnianie błędów coś nam daje..[czasami nie koniecznie] Dzięki temu troche mi sie nastrój poprawił i naszła mnie wena ,żeby znowu coś narysować .Od razu mówię wzorowałam się ,a obrazek przedstawia mój ulubiony horror [30 dni mroku ].Wszystkie czarne elementy były wypełniane węglem do rysowania .[Dodam też starą prace ,elementy niebieskiego dodane przez program do obróbki zdjęć].

[połowa moich rysunków jest rysowana na kartce w kratkę;)]
W rzeczywistości wyglądają lepiej te prace ,dużo tracą po dodaniu na bloga ..bo trzeba je pomniejszać .

,,House: Potrafię dochować tajemnicy .Nikomu nie powiedziałem ,że Wilson nadal sie moczy w nocy"

Dr House: [z wrzaskiem do Wilsona] Hej, Wilson! Idę wyrwać oko pacjentowi! Chcesz popatrzeć?
Dr Wilson: [radośnie] Jasne!

,,Dr House: Czy wykonywanie autopsji na żywej osobie jest wciąż nielegalne?
Dr Cuddy: Naćpałeś się?
Dr House: Jeśli jest wtorek, to mam kaca.
Dr Cuddy: Jest środa."

To tyle na dziś. Pa ;*

poniedziałek, 26 lipca 2010

Co ma się stać to się stanie..

Cześć .:)

Pogoda bez zmian , ulubiony słodycz zawsze przy mnie i jakoś daje radę.Wczorajszy dzień był chyba najgorszym z możliwych .Podobno słowa są bezsensowne ale to one najbardziej ranią człowieka od środka .Niszczą i odbierają radość .Jeśli zawodzą nas ludzie którzy dla nas wiele znaczą sprawa nie jest w ogóle prosta .Nie da się ot tak zapomnieć o wszystkim i chociaż mówimy sobie ,że mamy to gdzieś tak naprawdę oszukujemy siebie samych .Prawda jest okropna w takich sprawach dla nas więc kłamiemy ,kłamiemy że wcale nie zależało nam na tym kimś.Najlepiej jest po prostu zacząć na nowo ,zostawić ten cały śmietnik za sobą i chociaż to trudne wyjścia chyba nie ma .Jeśli mamy pewność ,że to co było już nie wróci .Ludzie muszą sie zawsze zmagać z utratą czegoś i to jest nieuniknione .No niby mamy tą pewność ,że zawsze już może być tylko lepiej to wspomnienia i tak zostaną .Cholerne wspomnienia o wszystkim ..

Obiecałam ,że dodam zdjęcia rysunku nad którym jeszcze pracuję .[Tornada]
Nieskończony jest jeszcze dlatego wygląda tak nie ogarnięto .


,,– Chcesz mu gmerać w mózgu?
– Wiem, to niebezpieczne. Zwłaszcza, że jako polityk ma tam wszystko poprzewracane."
To tyle na dziś Pa.;*

sobota, 24 lipca 2010

Jak Naładowana Bateria.

Cześć ;)

Dzisiaj z rana jak mnie obudziło zimne powietrze to myślałam ,że wskoczę do piekarnika .Po co lecieć do Irladnii skoro mam ją na miejscu ? Wszędzie pięknie zielono ,pogoda deszczowa [ w końcu po takich upałach].Coś czuję ,że jak będę się wybierała z psem na dwór zmoknę jak kurczak ,ale pomimo takiej pogody czuję się jak naładowana bateria.Mam dzisiaj mnóstwo pomysłów tylko ciekawe które z nich się zrealizują .Uparcie będę stała nad listą i na pierwszy ogień pójdzie długi spacer w taką pogodę .Słuchawki na uszy i w drogę .Nie ma co się grzać w domu bo później jak wrócą upały każdy będzie marzyć o wietrze i deszczu .Trochę ostatnio się rozmarzyłam i pomyślałam co by było gdyby było Tornado ? niebezpiecznie ale taki widok zapiera dech i aż można czuć dreszcze i przepływającą krew [kończę właśnie rysunek tego zjawiska jutro umieszczę].Chyba się skuszę na coś ekstremalnego pójdę w ślady wujka i spróbuję tej całej paralotni [jak już zdołam tego dokonać to opiszę wrażenia heh ;)] Polecam piosenkę Plumb - Cut spokojny utwór którym się oczarowałam ;).

,,Pralka i moja ulubiona bluzka są już chyba świetnymi znajomymi"

,,– Na pańskim czole jest napisane „Nie wchodzić”.
– No nie, a mieli to powiesić na drzwiach "




To by było na tyle.Pa i miłego dnia ;);*

środa, 21 lipca 2010

Ciesz się każdą minutą swojego życia.

Hej hej ;)

Niedawno co wróciłam z namiotu dziwne ,że zamiast duszno było potwornie zimno.Nie wyspana jak ten potwór jakoś doczołgałam się do domu.Czasami to myślę ,że u mnie rodzinne takie wariactwo.
Ostatnio jak wykręciłam telefon do wujka to powiedział ,że lata [myślałam na początku ,że to jakiś żart] Ale kazał mi wyjrzeć przez okno i popatrzeć w prawo do góry ..Wariat latał na Paralotni .Nie wiem jak do tego można spokojnie gadać ja chyba bym musiała przed takim czymś nałykać się pigułek na uspokojenie .[Ciesz się każdą minutą swojego życia]Tak po jest krótkie i trzeba z niego korzystać jakby miało nie być jutra.Zawsze z uśmiechem na twarzy pomimo przeciwności losu .Cieszyć się z małych drobnych rzeczy .;) Bo ludzie urodzili się nie po to aby cierpieć .Czasami jak na złość wszystko nam idzie ale warto obrócić to w żart od życia i iść dalej do wyznaczonych celów.Ile razy upadamy tyle razy się podnosimy .Jeśli próbujesz w końcu ci się udaje .

,,Dr.House -Nie chcę źle mówić o koledze zwłaszcza ,że to tępy pijak "
,,Dr.House-Podobno nie można żyć bez miłości.Tlen jest ważniejszy "

Ten Filmik mnie wprost rozbawił.Myślałam ,że padnę i nie wstanę ;)


To by było na tyle ;) Miłego dnia Pa ;*


niedziela, 18 lipca 2010

Twoje chwile nikt ich nie może zabrać

Cześć ;)

W końcu się trochę ochłodziło .[Dzięki Bogu];) Dzisiaj i wczoraj zdecydowanie zaliczam do udanych dni .Porozglądałam sie po mieście i spotkałam swoją chrzestną i kuzyna [Cholera on ma dziewczynę ,jak ten czas strasznie szybko leci ;D ,,-Ty masz dziewczynę ? [zdumienie ciotki]Jaką? -A to ty nie wiesz ? to sie nie dowiesz " ] Poszliśmy na zimną kawę [ ,,-Ale tu nasrane od tych obrazów -Szymon !] Powspominaliśmy o zdechłych zwierzakach .haha ;) jak sobie to wszystko przypomnę to śmiać mi sie chce . Pognałam też do księgarni ,bo od dłuższego czasu ni czego nie czytałam, trzeba było to jakoś nadrobić . Rozglądam się i co widzę ? Wszędzie Wilkołaki Wampiry ,..podchodzę dalej Wilkołaki i Wampiry [strasznie sie teraz posypało książek o tej tematyce ]I w końcu zobaczyłam tą ;) Polecam jestem już na 6 rozdziale .Miło i lekko sie czyta [książka o dziewczynie która widzi duchy]
Fajnie jest czasami wrócić do starych czasów [ stąd tytuł notki]Chwile które zostaną w pamięci i nikt ich nam nie odbierze .Odwiedziłam także miejsce ,z którym dużo sie miłych wspomnień wiąże .Ostatnim razem byłam tam 3 lata temu ?Chyba.Trudno było mnie tam zaciągnąć ,ale sie udało .[,,-Mam przeczucie ,że spotkamy kogoś kogo znamy i strasznie nie lubimy -Ja tak samo]No i niestety sie sprawdziło ,ale nie popsuło mi to humoru tylko rozbawiło ^^ [,,-Wydłubałabym jej oczy - haha i bardzo dobrze -Patrz jak sie perfidnie gapi trzymaj mnie bo nie wytrzymam !"]... Ale dość o tej dziewczynie z szopą na głowie .
Ostatnio wsłuchałam się w piosenkę Mezo - Obudź się .Facet to ma głowę do tekstów .Takich to ze świeczką szukać . To by było na tyle .;)
,,Wyścig nie ma czasu by pozbierać myśli wszyscy biegną a niektórym jest już wszystko jedno. Tak dążymy do swych przeznaczeń "

Mam nadzieję ,że was nie zanudziłam Pa ;*

piątek, 16 lipca 2010

Going under

Cześć ;)

Gorąco prawda ? usmażyć się można .W domu ledwo co wytrzymać się da ,dobrze że w nocy troszkę wiatr powieje bo chyba ze mnie by jajecznica była 0.0 ;P
Cały dzień przesiedziałam w domu ,nie chciało mi się nigdzie ruszać bo pewnie bym padła .Także w kółko leciał to telewizor to włączony był komputer .Po poprawiałam swoje rysunki ,dorysowałam kontury czarnym piórem .I myślę ,że jest okey. W tym momencie wsłuchałam się strasznie w piosenkę Evanescence-Going Under .Zawsze jak słucham muzyki tego zespołu wiem ,że grają z taką mocą .To nieodparte wrażenie ,że przy słowach piosenki można stanąć na szczycie i krzyczeć ,że kocha się życie .Przekazują to wszystko w taki wspaniały sposób ,robią to z uczuciem .
Nie zawiodłam się tym razem jak znalazłam tą piosenkę na you tube .

Ostatnio zastanawiam się dlaczego zawsze trzeba rozmawiać w towarzystwie jakiejś osoby ,żeby nie było głupio.Taka cisza jest okropna ,szuka się wtedy byle jakiego tematu na tą gadkę szmatkę .O pogodzie najczęściej ^^ Czasami dobrze ,jest tak pomilczeć w czyimś towarzystwie .Na przykład kiedy przechodzimy przez załamanie z przyjacielem w takim momencie można
posiedzieć cicho ,pomyśleć a osoba jakby wiedziała ,żeby nie przerywać ci tej ciszy w głowie .Czasami w towarzystwie osób z którymi można spokojnie pomilczeć czujemy ,że ta osoba jest warta zaufania ,że rozumie wszystko.Z racji tego ,że ja jestem strasznie rozgadaną osobą[potrafię milczeć w pewnych sytuacjach] to jadąc samochodem i słuchając muzyki potrafię milczeć więcej niż godzinę.Jedziesz , patrzysz na wszystko co mijasz w ułamku sekundy wsłuchujesz się w muzykę.


Dr Foreman: Chłopak właśnie pisał sprawdzian z matematyki, kiedy nagle pojawiły się mdłości i dezorientacja.
Dr House: Właśnie tak matma działa na ludzi.





[W trakcie poprawiania konturów ,wpadłam na pomysł ,żeby przez program
do obróbki zdjęć dodać na postać koloru różowego takie małe ,,Przed i Po" i jak sie podoba?]

To by było na tyle ,Miłej nocy wszystkim ;)
Pa ;*


środa, 14 lipca 2010

Jestem dziwniejsza dla mnie samej.


Hej.

Po kilkudniowej przerwie wróciłam .Jakoś dałam radę dotrwać do końca ,ale ogólnie było dobrze.
Nawet nie myślałam ,że mogę aż tyle się śmiać ?w takim miejscu ? [całe szczęście ,że nie narobiłam w gacie].Trochę porysowałam [czasami nudy brały górę]Może w następnej notce zamieszczę te swoje bazgroły .Wczoraj w nocy to nawet fajnie było tak popatrzeć za oknem na gwiazdy [zdziwiło mnie to ,że wzięło mnie coś na takie rzeczy].Nad wieloma sprawami fajnie było pomyśleć w spokoju tak przez chwilę.Myślę ,że wszystko ma jakiś sens .W tym całym życiu trzeba robić wszystko tak jak należy ,doprowadzać sprawy do końca ,cieszyć się drobnymi sprawami tak ,żeby później nie mieć pretensji o stracony czas na niepotrzebne zmartwienia, które nie były warte całych tych nerwów.


Pacjent: Kocham krowy.
Dr House: (Łyka garść vicodinu). Jakiejś konkretnej rasy? Dżerseje, holsztyńskie?
Pacjent: Te czarno-białe.




Fotografię [mojego autorstwa ,jak wszystkie inne obrazki na tym blogu] musiałam niestety wstawić w formię miniaturki ,z powodu wielkości 0.0 ....ale w pełnym rozmiarze i z tym co sie niestety ucięło można zobaczyć na mojej stronce . http://seatlle.deviantart.com/



.To by było na tyle trochę krótka jest dzisiejsza notka ,ale dopiero co wróciłam i jakoś
nie nadaję się w tym momencie na pisanie ,ledwo co wszystko ogarniam ,a znając życie później zapomnę .Miłego dnia
Pa ;*.

piątek, 9 lipca 2010

/Wyjazd

Cześć .;)

Trochę mi się zbiera na spanie ,ale muszę się jeszcze spakować.Na Bloggerze pokazują Angielską godzinę dodania postu ,a na Polskim zegarku już po 7:00 w rzeczywistości.Za oknem mam ładne słoneczko ;) Niestety udaję się do miejsca bez internetu ,będę miała przy sobie tylko telefon [Dzięki Panie za pozwolenie] Cały czas sprawdzam czy mam wszystko ,bo jak zwykle mam wrażenie ,że czegoś zapomniałam ....a nie chcę się w połowie drogi zorientować o braku jakiejś rzeczy .Do 5 dni mnie nie będzie .Może uda mi się wrócić wcześniej....albo w najgorszym wypadku później to zależy .
Dzisiaj notka wyjątkowo krótko [albo mi się tak tylko wydaje].

Dodam jeszcze porcję cytatów z Dr.Housem [polubiłam tą jego zabawną gadkę szmatkę ^^]

Dr House: Masz alergię. Można ją kontrolować przez antyseptyki. Bierz pigułkę dziennie.
Mandy: Pigułki?
Dr House: Nie lubisz połykać? Nie dziwi mnie to. Zapomnij o pigułkach, dam ci spray do nosa.
Mandy: Steroidy? Może mi pan dać coś innego?
Dr House: Cóż, jeśli mieszkasz nad rzeką, polecam worek.

Dr House:Spytam moich ludzi... Kto uważa... (W pokoju zastaje tylko Cameron). Raczej ludzia.

Co prawda kiepska jakość zdjęcia [bo telefonem],księżyca w
ogóle nie widać ,ale ma w sobie to coś .
To by było na tyle ,lecę na ostatnie śniadanko w domu .

Pa ;*